fbpx
Blog Inspiracje Marketing

Clubhouse od A do Z. Słownik subiektywny

czy warto być w Clubhouse

Kamila, jesteś w Clubhouse? Też powinnam dołączyć? Czy warto tam być? Te pytania zadawało mi bardzo wiele osób – w tym artykule moja opinia. Zebrałam najważniejsze elementy nowej aplikacji w formę słownika. Dowiecie się zarówno o sposobie działania Clubhouse, jak i moim doświadczeniu, jako użytkowniczki.

Czy warto być w Clubhouse? Podstawy aplikacji

A jak audio

Aplikacja Clubhouse jest przeznaczona do prowadzenia rozmów głosowych przy użyciu iPhona lub iPada. Jej uczestnicy spotykają się po to, aby się nawzajem słyszeć i rozmawiać na żywo, w czasie rzeczywistym. Nie ma możliwości odsłuchania rozmowy po zakończeniu jej trwania. Rozmowę można łatwo nagrać np. poprzez mikrofon dostępny w telefonie, ale nie można publikować nagrań bez zgody uczestników.

B jak beta

Aplikacja, która zadebiutowała w kwietniu 2020 roku to wciąż wersja testowa oprogramowania, czyli beta. Cały czas dochodzą nowe funkcjonalności i aplikacja jest ulepszana. Już po premierze pojawiła się np. możliwość zmiany jakości transmisji dźwięku, podzielenie się linkiem do spotkania, czy nadawanie tytułów kolejnym spotkaniom. W ramach rozwoju aplikacji pojawiają się również np. warsztaty dla moderatorów rozmów. 

C jak czas

Wielu komentatorów wskazuje, że aplikacja jest kolejnym, internetowym pożeraczem czasu. Na pierwszy rzut oka tak, ponieważ uczestnictwo w jednym spotkaniu tematycznym wymaga od użytkowników wygenerowania ok. godziny czasu. To dużo, biorąc pod uwagę to, że udział w innych mediach społecznościowych bywa fragmentaryczny i czasem dość przypadkowy. Biorąc jednak pod uwagę jakość czasu, jego efektywność (skupienie się na jednym temacie, brak rozproszeń) może się okazać, że jedna, godzinna dyskusja w ramach Clubhouse może być cenniejsza niż godzinne scrollowanie feedu na Facebooku. 

D jak dostępność

Clubhouse jest niedostępny dla osób, które nie słyszą, mają ograniczenia zdolności motorycznych, albo też nie posiadają urządzeń marki Apple. Jest to więc najbardziej niedostępne medium społecznościowe ze wszystkich na rynku – wykluczające zarówno osoby z niepełnosprawnościami, jak i wykluczające cyfrowo.  

E jak elitarność

Niedostępność można jednak przekuć… w sukces, bo elitarność Clubhouse to jeden z najsilniejszych elementów strategii marketingowych aplikacji. W Clubhouse można być wyłącznie na zaproszenie. Zamknięty charakter aplikacji sprawia, że ten kto jest w Clubhouse wydaje się… lepszy? Przeszedł na drugą stronę? Dość szybko po starcie apki pojawiły pytania o zaproszenie – kto ma, kto nie ma, kto już jest, kto jeszcze nie, ect. Także same spotkania nosiły w sobie znamiona wyjątkowości, co uruchomiło naturalną “szeptankę” na temat produktu, czyli spełnił się najlepszy sen każdego marketera. 

F jak forum

Clubhouse ma w sobie energię forum internetowego – miejsca, gdzie każdy może się wypowiedzieć, dołączyć do rozmowy, podzielić się wiedzą. Możemy też pytać i pozyskać wiedzę od innych internautów. 

G jak głowy

Głównym elementem wizualnym aplikacji są główki (wizerunki) uczestników spotkania. W czasie mówienia animowany jest niewielki ruch koła wokół wizerunku. Wygląda to świetnie. Biorąc pod uwagę, że często na niezbyt atrakcyjną formę wideo mówimy “gadające głowy” ikonki w Clubhouse zdecydowanie wystarczą. Tę aplikację się przecież przede wszystkim słucha.   

Czy warto być w Clubhouse - screeny z aplikacji.
Clubhouse, screeny z wnętrza aplikacji na moim telefonie, marzec 2021, pokój: “Konkretnie o kontencie” (pokój otwarty).

H jak huk

…strzelającej tuby. Dźwięku tego nie usłyszysz na Clubhouse, ale każda nowa osoba, która dołącza do pokoju oznaczona jest ikoną strzelającej tuby, czyli “party poppers” 🎉.

I jak Instagram

Medium społecznościowe, do którego link możemy podpiąć do swojej wizytówki. W związku z tym, że aplikacja nie posiada funkcji czatu tekstowego uczestnicy często odsyłają się nawzajem do kont na Instagramie. Mogą tam wymienić się wiadomościami, czy porozmawiać poza Clubhousem. Aplikacją, którą można podpiąć pod nasze konto jest też Twitter.     

J jak języki

W aplikacji możesz rozmawiać we wszystkich językach świata z członkami społeczności z różnorodnych krajów. Język rozmowy dość często w tytule spotkania bądź cyklu spotkań oznacza się flagą państwa. Przyznam, że jedną z moich przyjemnostek dotyczących Clubhouse było potajemne, krótkotrwałe dołączanie do pokoi, gdzie ludzie swobodnie rozmawiają w językach totalnie mi obcych, np. po chińsku czy węgiersku. Zazwyczaj nie mamy szansy podsłuchać swobodnej rozmowy w tych językach.

Czy warto być w Clubhouse? Zasady działania

K jak kalendarz

“Zainstaluj Clubhouse, już nigdy nie będziesz sam/a” – taka myśl przyszła mi do głowy, kiedy zobaczyłam mój kalendarz spotkań. Generuje się automatycznie po dołączeniu do aplikacji i zaznaczeniu swoich zainteresowań. Przyznam, że lista propozycji spotkań od razu lekko mnie… przytłoczyła. 

L jak ludzie

Clubhouse zbudowany jest na silniku ludzkich emocji, wiedzy i energii, znacznie bardziej, niż jakiekolwiek inne medium społecznościowe. Nie dzielimy się tu ani linkami, ani obrazami, czy filmami. Jesteśmy tu i teraz, jako osoby, a jedyną treścią, którą możemy przekazać innym jest nasza wypowiedź głosowa. Mówi się, że Clubhouse jest odpowiedzią na pandemię i tęsknotę za ludźmi. Trudno nie przyznać temu racji. 

M jak moderator lub moderatorzy

Osoba lub osoby, które prowadzą spotkanie w pokoju. Do nich należy prowadzenie całości spotkania, zadawanie pytań, zagajenie rozmowy. Mają też możliwość dopuszczać do głosu innych uczestników spotkania, otwierają i zamykają pokój.

N jak Nunito

Miękka, bezszeryfowa czcionka, która jest użyta do budowy aplikacji. Bardzo ją lubię, tym bardziej, że wiele jej odmian można odnaleźć w dokumentach Google i zbudować całkiem ładnie wyglądający dokument.  

O jak otwarty

Pokoje (więcej o pokojach poniżej), w których się spotykamy w celu rozmów zwykle mają charakter otwarty, tzn. może do nich wejść każdy, kto posiada aplikację Clubhouse. Można jednak tworzyć także pokoje zamknięte, prywatne, do których mogą wchodzić wyłącznie osoby, które tam zaprosisz. 

P jak pokój

Wirtualne miejsce, w którym spotykają się uczestnicy rozmów. Pokoje “startują” o określonej godzinie i można do nich dołączyć w dowolnym momencie trwania spotkania. Pokoje pojawiają się w ramach klubów, czyli tematycznych grup, do których możesz dołączyć. Możemy np. wchodzić regularnie do określonego pokoju i spotykać tam te same osoby. Jednostka “pokój” sprawiła, że szybko powstał również charakterystyczny, clubhousowy język. Normalne są tu wyrażenia: “Wracam na pokój” lub “Zaczęliśmy ten pokój”. 

R jak ręka

Po wejściu do pokoju możesz jedynie słuchać rozmowy. Aby się wypowiedzieć musisz podnieść rękę, czyli nacisnąć małą ikonkę z dłonią na dole ekranu. Po aprobacie moderatora wchodzisz na scenę i możesz mówić.  

S jak scena

Mówi się, że moderatorzy, którzy rozpoczynają spotkanie znajdują się na scenie. Jako jedyni uczestnicy w pokoju mają możliwość mówienia bez ograniczeń. Pozostali uczestnicy mogą dołączyć za aprobatą moderatora, czyli wejść na scenę.    

T jak telefon

Clubhouse jest aplikacją wymagającą numeru telefonu, jest on niezbędny do tego, aby się zalogować w aplikacji. Clubhouse można używać wyłącznie z iPhonem lub nowszymi modelami iPadów, do których podłączysz swój telefon. 

Alex Mansoor w Clubhouse
Na ikonie aplikacji w telefonie znajduje się muzyk z Los Angeles, Alex Mansoor

Czy warto być w Clubhose i czy ja tam zostanę?

U jak uwaga

Clubhouse wymaga nieco więcej uwagi przy użytkowaniu niż inne media społecznościowe. Wynika to przede wszystkim z tego, że Twoja obecność w pokoju jest widoczna zarówno dla uczestników jak i moderatorów. Możesz cicho opuścić pokój w każdej chwili, ale… Zdarzyła mi się taka sytuacja, że weszłam do pokoju tylko po to, żeby pokazać aplikację koleżankom. Moderator, w związku z tym, że mnie znał, natychmiast zaprosił mnie na scenę… Przywitałam się i zaraz uciekłam, ale za chwilę dogonił mnie na WhatsApp 😉     

W jak wolność

Aplikacja delikatnie przesuwa granice naszego czasu wolnego, który zwykle spędzamy ze znajomymi, rodziną lub w samotności. Wiele spotkań odbywa się niestety po południu, czyli właśnie wtedy, kiedy tej wolności dla siebie szukamy. Są tacy, którzy uczestniczą w spotkaniach np. na spacerze z psem, czyli podobnie jak w przypadku słuchania podcastów – konsumują biernie, wykonując inne czynności. Aplikacja umożliwia nam oczywiście również korzystanie z innych aplikacji na smartfonie w tym samym czasie. Jak ze mną? Moja wolność od konieczności bycia w mediach, dzięki Clubhouse… raczej się zmniejsza. Sprawia to, że chyba nie zagrzeję tam miejsca, albo będę w niej sporadycznie.   

X jak X tematów

W Clubhouse możesz rozmawiać na wszystkie tematy, niekoniecznie związane z branżą czy Twoją pracą. Choć ja od razu weszłam w relacje z osobami zajmującymi się podobnymi dziedzinami w pracy zawodowej – mogę też rozmawiać o tym, co mnie “kręci” poza pracą. Niestety, aplikacja nie ma jeszcze zbyt rozwiniętej funkcji przeszukiwania tematów. Są one proponowane przez wybór zainteresowań lub poprzez zaproszenia, które wysyłają nam moderatorzy spotkań.     

Y – jak “yyyy”

…czyli “jak się odezwać i nie palnąć głupstwa?” Przyznam, że pierwszy raz na Clubhouse, wśród innych uczestników, był dla mnie totalnie onieśmielający. Szczerze mówiąc nawet teraz, choć mam ogromne obycie w mediach, robieniu podcastów, filmów… w pokojach clubhousowych czuję się nieswojo. Dlaczego? Wydaje mi się, że przychodzimy tam z tak różną wiedzą i doświadczeniem, że ciężko wstrzelić się w rozmowę na całkiem równych zasadach. Mi było bardzo ciężko. Onieśmielająca jest też forma – nagle czujesz, że słucha Cię całkiem pokaźna grupa osób, która w każdej chwili może skomentować to, co powiesz lub nie.       

Z jak zaproszenie

Aby dostać się do Clubhouse musisz mieć osobę, która Cię tam wprowadzi. Jeśli masz ochotę dołączyć, posiadam jeszcze kilka zaproszeń. Napisz do mnie na mój adres mailowy (kontakt@dobratresc.com) i podaj nr telefonu, a z pewnością Cię zaproszę. 

Ż jak życie

Zgadzam się z tym, że poprzez głos przenosi się ludzka wibracja. Dla mnie Clubhouse jest aplikacją, która ma w sobie najwięcej życia czyli ludzkiej energii. Najmniej też jest tu możliwości kreacji – świadczymy tylko słowem i postawą wobec innych uczestników.

Ź jak źródło

Czy możemy traktować tę aplikację jako źródło? Wiedzy? Nowych kontaktów? Orientacji w branży? Nowych klientów? Zdecydowanie tak, choć… z ostrożnością. Wchodzimy w całkiem nowe środowisko i warto się dobrze rozejrzeć zanim zaczniemy budować choćby strategię treści opartych na Clubhouse. Dlaczego? Ponieważ aplikacja jest w fazie testowej i wiele rzeczy może nas tam jeszcze zaskoczyć. Dla mnie, na tym etapie, jest to ciekawe źródło pozyskiwania gości do mojego podcastu. Nawet teraz, podczas pierwszych odwiedzin, słyszę ciekawe głosy, które z pewnością wzbogaciłyby treści w Dobrej Treści.

Na koniec – utwór muzyka, Alexa Mansoora, którego twarz widnieje na ikonie aplikacji:

Więcej opinii o Clubhouse

Po polsku

Co to jest Clubhouse? – artykuł na blogu Pawła Tkaczyka

Cała prawda o Clubhouse: jak działa ta aplikacja i dlaczego nie każdemu musi się spodobać – film Marka Jankowskiego na YouTube

Po angielsku

Clubhouse App: What You Need to Know About the New Audio App Sensation – artykuł na stronie Meloni Dodaro

Why hot new social app Clubhouse spells nothing but trouble – artykuł Johna Naughtona w “The Guardian”

Dobre treści?
Pobierz e-book
i subskrybuj newsletter.

    Pamiętaj, że w każdej chwili możesz się wypisać.